wstepniak

wrzesień-październik 2017

Attention: open in a new window. PDFPrintE-mail

Na zachód od Polski

Europa jest, przynajmniej formalnie, w większości chrześcijańska. Kraje o największym odsetku chrześcijan w Unii Europejskiej to: Rumunia (98%), Polska (94%) i Malta (92%).

CZASY POSTCHRZEŚCIJAŃSKIE?

Nie od dziś wiadomo, że wysoko rozwinięte kraje Europy Zachodniej nie „grzeszą” nadmierną religijnością, a tamtejsze Kościoły i wspólnoty chrześcijańskie zmagają się od wielu dziesięcioleci z problemami odpływu wiernych, coraz bardziej opustoszałych świątyń, spadku powołań kapłańskich i zakonnych oraz wieloma innymi przejawami słabnącego życia religijnego i duchowego. Nierzadko można nawet spotkać się ze stwierdzeniami, że społeczeństwa żyją już w czasach postchrześcijańskich. Przyczyny tej smutnej i bolesnej sytuacji są oczywiście różnorakie, sięgając czasów co najmniej rewolucji francuskiej – rozpętanej w 1789 r. krwawej wojny wszystkich ze wszystkimi, której jedną z pierwszych i najtragiczniejszych ofiar była właśnie tamtejsza wspólnota katolicka, nazywana od wieków, podobnie jak cały kraj, „Pierwszą Córą Kościoła”.

W poszczególnych państwach Europy Zachodniej były i są oczywiście również właściwe im przyczyny tego zjawiska, których nie będziemy tutaj omawiać ani analizować, skupiając się przede wszystkim na przedstawieniu bieżącej sytuacji w całym tym regionie.

EUROPA ZACHODNIA

Najpierw jednak pewne uściślenie. Mówiąc o Europie Zachodniej, mamy często na myśli kraje Unii Europejskiej, co nie do końca jednak jest słuszne. Z jednej bowiem strony nie wszystkie państwa tej części naszego kontynentu należą do tej wspólnoty (np. Szwajcaria i Norwegia, a Wielka Brytania oficjalnie zapowiedziała wystąpienie z jej szeregów), z drugiej zaś strony Unia skupia dzisiaj kilkanaście państw Europy Środkowo-Wschodniej, w których sprawy wyznaniowe wyglądają inaczej niż na Zachodzie (chociaż nie wszędzie, jak zobaczymy). Dla celów niniejszego opracowania ograniczymy się tylko do obszaru położonego na zachód od naszej granicy.

ROZDZIAŁ KOŚCIOŁA OD PAŃSTWA

Świeckość to jedna z cech współczesnego życia polityczno-społecznego w niemal całej Europie (poza Watykanem), a jej korzenie sięgają co najmniej rewolucji francuskiej, chociaż słabnięcia pozycji Kościoła w życiu publicznym można się dopatrywać już w czasach Odrodzenia i Reformacji. Ale to właśnie wydarzenia schyłku XVIII wieku nad Sekwaną i Loarą zapoczątkowały, i to w sposób bardzo gwałtowny, rozdział Kościoła od państwa, który objął później – w różnym stopniu i z różnym nasileniem – większość naszego kontynentu. Kościół katolicki, co zrozumiałe, długo sprzeciwiał się tej koncepcji, uważając ją za naruszenie odwiecznego porządku naturalnego i społecznego o skutkach trudnych wówczas do przewidzenia. Ostatecznie jednak zasada świeckości państwa przyjęła się prawie powszechnie i dziś jest ona tak oczywista, że nie budzi zasadniczo większych zastrzeżeń.

Co więcej, nawet wielu katolików, duchownych i świeckich, uważa, że wspomniany rozdział jest w sumie korzystny dla Kościoła, gdyż pozwala mu się skupić na działaniach przede wszystkim religijnych i duchowych, a więc tych, które należą do jego podstawowego posłannictwa.

GDY WŁADZA INGERUJE W WIARĘ

Nie zawsze jednak to rozdzielenie zadań przebiega bezkonfliktowo, nierzadkie są bowiem przypadki, gdy państwo usiłuje wykorzystywać swą przewagę w rządzeniu do kontrolowania wspólnot wyznaniowych – przykładami były tu choćby kraje komunistyczne, ale też na Zachodzie zdarza się, że władze w niektórych przypadkach próbują ograniczać udział religii w życiu publicznym, zakazując noszenia w miejscach publicznych krzyżyków, medalików i niektórych innych symboli religijnych. Jako uzasadnienie takich działań podaje się zwykle konieczność zapewnienia pełnej świeckości życia publicznego. Najsilniej swą świeckość podkreśla Francja, która od 1905 r. ma ją wpisaną oficjalnie do konstytucji.

EUROPEJSKIE PAŃSTWA WYZNANIOWE

Wspomnieliśmy, że rozdział Kościoła od państwa obowiązuje w całej niemal Europie, są jednak wyjątki. To niektóre byłe lub obecne monarchie niekatolickie, w których król jest z urzędu i formalnie głową miejscowego Kościoła, mającego status wyznania państwowego: Dania (wyznaniem państwowym jest Kościół Duński – luterański), Anglia (ale nie cała Wielka Brytania – Kościół Anglii), Grecja (pozostałość po czasach monarchicznych – status państwowego ma miejscowy Kościół prawosławny), Norwegia (ale pamiętajmy, że nie należy ona do UE; Kościół Norweski) i jedyny w tym gronie kraj katolicki – Malta. Do 2000 r. także w Szwecji miejscowy Kościół luterański był wyznaniem państwowym, obecnie jednak nie ma on już takiego charakteru. Ciąg dalszy w nr. 5 „Misji Dzisiaj” 2017 r., s. 4-7.

 

   

lipiec-sierpień 2017

Attention: open in a new window. PDFPrintE-mail

CHRZEŚCIJAŃSTWO W OCEANII

Oceania jest ostatnią, odkrytą przez Europejczyków, częścią świata, a zarazem najbardziej niezwykłą i jedyną w swoim rodzaju.

WYSPY I ARCHIPELAGI

Oceania nie jest kontynentem w klasycznym rozumieniu, a więc większym, zwartym obszarem lądu stałego, ale składa się na nią ponad 7,5 tys. niewielkich na ogół wysp i archipelagów, rozsianych na bezkresnych wodach środkowej i południowo-zachodniej części Oceanu Spokojnego. Jeśli wziąć pod uwagę cały obszar, na którym znajdują się wyspy, okaże się, że Oceania jest największą częścią świata, gdyż obejmuje ok. 70 mln km2, jeśli jednak uwzględnimy powierzchnie znajdujących się tam państw i terytoriów zależnych (bez Australii, ale z Nową Zelandią), wówczas wielkość ta zmaleje do 821,7 tys. km2. Również liczba mieszkańców tych ziem nie jest imponująca – ocenia się, że żyje tam ok. 15 mln ludzi.

Znacznie ponad połowa tych liczb przypada na dwa kraje: Papuę Nową Gwineę – prawie 463 tys. km2 i ponad 6,8 mln mieszkańców oraz Nową Zelandię – ok. 268,7 tys. km2 i 4,4 mln ludności. Następne w kolejności są: Nowa Kaledonia – nieco ponad 19 tys. km2, Fidżi – 18,3 tys. km2 i Vanuatu – 12,2 tys. km2.

Liczby powyższe, zresztą bardzo wycinkowe, pokazują specyfikę tych ziem i – przynajmniej częściowo – problemy duszpasterskie, z jakimi styka się tamtejszy Kościół.

ODKRYCIE OCEANII POCZĄTKI CHRZEŚCIJAŃSTWA

Gdy w 1492 r. Krzysztof Kolumb ze swoją załogą żeglarską odkrył – trochę przez przypadek, gdyż szukał nowej drogi do Indii – ląd, który potem nazwano Ameryką, rozpoczął się czas wielkich odkryć geograficznych. Mniej więcej w drugiej połowy XVI wieku Europejczycy stwierdzili, że daleko od nich na zachodzie i wschodzie rozciągają się nowe, nieznane im ziemie i zaczęli je szybko opanowywać, oswajać i po prostu podbijać. Od razu też towarzyszyły temu wyprawy misyjne, dzięki którym wiara Chrystusowa zaczęła docierać na nowo odkrywane ziemie.

Najwcześniejsze wzmianki o próbach ewangelizacji terenów Oceanii związane są z wyprawą Magellana i biorącymi w niej udział franciszkanami, co miało miejsce w 1541 r. Śladem wypraw hiszpańskich i portugalskich podejmowano kolejne próby misyjne. Większość wysp z czasem stała się koloniami brytyjskimi, niektóre francuskimi, kilka niemieckimi, a Hawaje, Guam i część Wysp Salomona – amerykańskimi. Misjonarze docierali do większości z nich. Część ludów Oceanii najpierw przyjęła chrześcijaństwo w tradycji protestanckiej.

KATOLICKA EKSPANSJA

Kiedy w roku 1827 na Hawaje przybyli pierwsi misjonarze katoliccy ze Zgromadzenia Najświętszych Serc Jezusa i Maryi, wypędzono ich stamtąd. Ciąg dalszy w nr. 4 „Misji Dzisiaj” 2017, s. 4-7.

 

   

maj-czerwiec 2017

Attention: open in a new window. PDFPrintE-mail

Kościół Ameryki Łacińskiej

Kościół latynoamerykański ma wiele specyficznych cech, które odróżniają go od Kościołów na innych kontynentach.

OBECNOŚĆ PRZESZŁOŚCI W TERAŹNIEJSZOŚCI

Kościół w Ameryce Łacińskiej od samego początku swego istnienia cechował się wielką różnorodnością w sposobach wyrażania i przeżywania wyznawanej wiary. Aby pokazać intrygujący fenomen jedności wiary i różnorodności form, można odwołać się do kategorii oblicza, a właściwie oblicz Kościoła na tym kontynencie. Parafrazując teologa Javiera Garcia, można bowiem wskazać, że to nie Kościół rozpada się na dziesiątki oblicz, jak się to dzieje z odbitym obrazem w potłuczonym lustrze, lecz poprzez obecność Kościoła głoszącego Ewangelię w rozmaitych przestrzeniach społecznych i kulturowych zyskuje on cechy specyficzne dla owych poszczególnych środowisk, tak w wymiarze czasowym, jak i przestrzennym. Dlatego innym pojęciem, oddającym fenomen różnorodnych oblicz współczesnego Kościoła na tym kontynencie, jest obecność przeszłości w teraźniejszości.

RÓŻNORODNOŚĆ W JEDNOŚCI

Jak wielka to różnorodność, wie każdy, kto miał okazję podróżować po Ameryce Łacińskiej, zwłaszcza po takich krajach jak Meksyk, Gwatemala, Ekwador, Peru czy Boliwia. Niemal na każdym kroku doświadcza się owego przenikania wątków wielowiekowej i przebogatej tradycji kościelnej z motywami współczesności. Ciąg dalszy w nr. 3 Misji Dzisiaj 2017, s. 4-7.

 

   

marzec-kwiecień 2017

Attention: open in a new window. PDFPrintE-mail

Współczesne wyzwania w Afryce

W środkach społecznego przekazu widzimy Afrykę konfliktów zbrojnych, skrajnego okrucieństwa, głodu i niedożywienia, susz i innych klęsk żywiołowych. Czy jest to jednak cała prawda o tym kontynencie?

KOBIECA SIŁA

Analiza ogólnej sytuacji kontynentu rzeczywiście nie napawa optymizmem. Jednak mimo to trzeba zauważyć trudne do ujęcia w ramy statystyk zjawiska, jak choćby coraz większe uwrażliwienie wielkich rzesz ludzi na prawa człowieka i demokrację. To proces wyraźnie zauważalny, zwłaszcza w ostatnich 20-30 latach. Zaobserwować można także coraz większe docenianie roli i pozycji kobiet w społeczności, zwłaszcza miejskiej, gdzie kobiety stają się ostoją życia rodzinnego, a także ekonomicznego. To na nich spoczywa z reguły główny ciężar utrzymania rodziny i radzą sobie z tym o wiele lepiej niż mężczyźni. Coraz więcej kobiet pojawia się także w organizacjach promujących zasady demokracji oraz starających się polepszyć sytuację lokalnych społeczności.

POZYTYWNE ASPEKTY

Nadzieją dla kontynentu jest także młodość jego mieszkańców: w 2014 r. Afryka Subsaharyjska była najmłodszym regionem świata, mającym 44% mieszkańców poniżej 15 r.ż. I według prognostyków tendencja ta utrzyma się przez najbliższe lata. Afryka dzisiaj to ponad miliard ludności, co stanowi 1/7 populacji świata.

W ostatnich latach można było także odnotować nastanie pokoju w niektórych krajach afrykańskich, szczególnie w rejonie Wielkich Jezior, gdzie bratobójcza wojna rozpoczęta w 1994 r. pochłonęła życie milionów ludzi.

W wielu krajach Afryki Subsaharyjskiej widać także sprzeciw wobec wszechogarniającej instytucje korupcji. Wyraźnie także wzrasta liczba afrykańskich polityków i przedstawicieli władzy, którzy są świadomi istniejących problemów i zdeterminowani, by znaleźć dla nich rozwiązanie.

Zauważyć można także pozytywną rolę Unii Afrykańskiej, w ramach której powstała Rada Pokoju i Bezpieczeństwa, jak również liczne przykłady współpracy regionalnej w różnych dziedzinach życia gospodarczego, społecznego i politycznego. Ciąg dalszy w nr. 2 Misji Dzisiaj 2017 r. s. 4-7.

 

   

Page 1 of 2